
Tomasz Adamek, przeprowadza się do USA. Dziś wyleciał do Nowego Jorku, gdzie zamieszka na razie u Ziggiego Rozalskiego. „Góral” mówi, ze zostanie w USA do końca kariery, a już na pewno do następnej walki. Po wygranej z O'Neilem Bellem ma sporo ofert. Głównie zza oceanu i właśnie dlatego planuje tam zostać. Tylko u nas zobaczysz fotorelację z pożegnania Adamka na warszawskim Okęciu.

- Bardzo lubię walczyć w Polsce, szczególnie w „Spodku”, ale jednak tylko Ameryka jest krajem, w którym bokser może zrobić prawdziwą

karierę i zarobić duże pieniądze. Stawiam więc na Amerykę. Na razie lecę bez rodziny, bo dzieci mają szkołę. A później? Jak mnie kochają to

przylecą - śmieje się Tomek, a poważniej dodaje - Teraz zamieszkam u Ziggiego Rozalskiego, który ma wolny apartament. Ale zamierzam coś

kupić, w czym też liczę na pomoc Ziggiego, który się na tym świetnie zna. Jak długo zostanę w Stanach? Cóż, chyba do końca kariery. Tam

mogę się rozwijać i spełniać swoje marzenia. Jeśli ktoś interesuje się boksem, to wie, że tam są najwspanialsze walki. Wszyscy Rosjanie, którzy

opanowali wagę ciężką, też mieszkają w Stanach. Kiedy Adamek zacznie spełniać marzenia w USA? Ma już kilka terminów kolejnej walki.

Najbliższy z nich to 20 czerwca, a potyczka odbyłaby się zapewne w New Jersey. - Ale są też przynajmniej trzy inne terminy. W skrócie chodzi o

to, żebym walczył co trzy miesiące. Z kim stoczę najbliższy pojedynek? W USA każdy chce walczyć, oczywiście za dobre pieniądze. Sądzę jednak,

że zmierzę się z kimś z czołówki wagi junior ciężkiej, bo z nikim słabym bić się nie chcę. Co z Holyfiledem? Rozmowy trwają, ale on chce

na razie bardzo dużo pieniędzy. Liczę jednak, że mu przejdzie - mówi Adamek, którego walki chcą pokazywać amerykańskie stacje Showtime i

ESPN.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.