Boks
Zawodowy
Co za nokaut! Adamek obronił mistrzowski tytuł | Co za nokaut! Adamek obronił mistrzowski tytuł |
|
|
|
| Autor: tvn24.pl | ||||
| 28.02.2009. | ||||
Tomasz Adamek i Jonathon Banks stanęli w ringu w Prudential Center w Newark. Polak obronił mistrzowski tytuł po półtorej minuty trwania ósmej rundy. Adamek był twardszy niż Banks - wytrzymał ostre ciosy, uderzył i zakończył walkę nokautującą serią.Tomasz Adamek obronił pas bokserskiego mistrza świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej. Polak w hali Prudential Center w Newark wygrał przez techniczny nokaut w ósmej rundzie z niepokonanym dotąd Amerykaninem Jonathonem Banksem. Trener Andrzej Gmitruk i Jan Pachlowski Mistrz pozostał mistrzem Pod koniec ubiegłego roku Adamek pokonał niejednogłośnie na punkty Steve'a Cunninghama (USA) i odebrał mu tytuł organizacji IBF. Polski pięściarz wcześniej był czempionem niższej kategorii - półciężkiej (federacja WBC). - Wygrałem z Cunninghamem i jestem numerem jeden. Czuję, że jestem najlepszy - mówił Adamek na konferencji prasowej przed walką w Newark. - Do poprzedniego pojedynku trenowałem sześć miesięcy, bo jego termin był dwa razy zmieniany. Teraz kibice zobaczą lepiej przygotowanego, świeższego Adamka. Pas pozostanie u mnie - zapowiadał. Zaskoczony Polski bokser po oficjalnym ważeniu nie ukrywał swojego zaskoczenia, gdy po raz pierwszy ujrzał na żywo swojego piątkowego rywala. - Ma zupełnie inne gabaryty niż podawały media. Miał być bardzo wysoki, a tymczasem na pewno nie jest wyższy ode mnie - mówił Tomasz Adamek po konferencji prasowej. Banks podczas oficjalnego ważenia przed pojedynkiem okazał się cięższy od Adamka. Amerykanin ważył 200 funtów, czyli ok. 90 kg, a Polak był lżejszy od niego o ok. 0,5 kg lżejszy. Mało czasu na rewanż Do walki w jego obronie stanął po zaledwie 79 dniach od pojedynku z Cunninghamem. W hali Prudential Center w Newark wyszedł na ring przy głośnym dopingu wielu zgromadzonych na trybunach rodaków. Biało-czerwone flagi i szaliki powiewały radośnie. Ponad połowa kibiców w obiekcie w stanie New Jersey to byli Polacy. Efektowny triumf pięściarza pochodzącego z Gilowic (od pół roku Adamek mieszka z rodziną w Ameryce) oglądało w Newark około 7-8 tysięcy polskich kibiców. Pretendent na ring wniósł swój pas - mistrza świata federacji IBO wagi junior ciężkiej. Wielkiego prestiżu on jednak nie ma. Liczył się w tej walce tylko tytuł federacji IBF. Spokojny początek Od pierwszego gongu obaj zawodnicy "badali się", a ciosów było niewiele. - Okazujesz mu zbyt wiele szacunku - strofowali Banksa jego sekundanci. Amerykanin prowokacyjnie opuszczał lewą rękawicę, gdyż czekał na uderzenia prawą dłonią Adamka. Pretendent do tytułu MŚ miał jasny cel: zamierzał wówczas odchylać się i natychmiast uderzać swą piekielnie silną prawą dłonią. Po trzech rundach na minimalnym prowadzeniu był najprawdopodobniej Adamek. "Czekaj i nie napalaj się" Przed czwartą rundą trener "Górala" z Gilowic apelował o spokój i cierpliwość. - Czekaj i nie napalaj się - mówił Adamkowi. Plan miał prosty - poczekać, aż Banks się zmęczy i zaatakować. W czwartym starciu Amerykanin wyprowadził kilka mocnych ciosów, w tym piorunujący lewy, po którym Adamek się zachwiał i był bliski upadku na deski. - Nie ma bitki z nim, k... - komentarz Gmitruka nie pozostawiał złudzeń, że jego podopieczny popełnił duży błąd. Piąte starcie z minimalną przewagą Polaka. Amerykanin jednak potwierdził, że jest niebezpieczny i ciągle czyha na nokautujący prawy. Od szóstej rundy Adamek zmienił sposób boksowania, zaczął coraz częściej uderzać na dół, wyprowadzał ciosy lewą rękawicą pod prawy łokieć, co osłabiało przeciwnika. Przypadkowo poniżej pasa W szóstej rundzie Adamek uderzył Banksa poniżej pasa, ale było to przypadkowe, bo wcześniej rywal pociągnął w dół rękę "Górala". Tak też zinterpretował to arbiter i nie ukarał naszego pięściarza. W tej rundzie lepszy był Adamek, który wyprowadził m.in. bardzo mocny prawy. Starcie dla Polaka. Od tego starcia nasz pięściarz rozpoczął obrabianie tułowia rywala. Adamek tę taktykę kontynuował w kolejnej rundzie i tym samym nieco powstrzymał zapędy Banksa. Fantastyczny techniczny nokaut W ósmej rundzie Adamek wręcz powalił Banksa! Po znakomitej serii, w której kluczowy był szalenie mocny prawy, posłał rywala na deski. Banks wstał, jednak widać było, że nie ma już sił na nawiązanie walki - Adamek po chwili dokończył dzieła i technicznym nokautem w 90 sekundzie ósmej rundy jeszcze raz sprowadził do parteru zamroczonego rywala. Adamek zwyciężył w fantastycznym stylu i obronił pas mistrza świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej! Adamek znakomicie rozegrał pojedynek taktycznie. Zgodnie z podpowiedziami trenera Andrzeja Gmitruka nie wdawał się w bijatykę, zwłaszcza w początkowych rundach, cierpliwie czekając na swoją szansę. Bowiem szybkość i kondycja to były jednego z jego atutów. Waga ciężka? Po walce z Banksem Adamek legitymuje się bilansem 37-1, zaś jego rywal, który przegrał po raz pierwszy w karierze - 20-1. 27-letni Banks stoczył na zawodowym ringu 22 walk. Czternaście z nich wygrał przed czasem, ale dopiero ewentualne zwycięstwo z Polakiem będzie jego znaczącym sukcesem w profesjonalnej karierze, którą rozpoczął przed pięcioma laty. Adamek wśród najlepszych - Tomek Adamek zaczyna coś naprawdę znaczyć w USA. To jest kolejny krok do tego, by być bohaterem największych gal boksu zawodowego w Stanach Zjednoczonych - tłumaczył jeszcze przed walką korespondent TVN24 z USA, Jan Pachlowski. A co teraz czeka na Adamka? - Kto wie, wszystko może się zdarzyć - odpowiedział Adamek na pytanie, czy "przyszła pora" na wagę ciężką. ktu/kdj Dodaj jako preferowany (62) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Odsłon: 798
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
